Jak kupić świąteczny prezent i nie zwariować?
czwartek, 06 grudnia 2018 17:40

Jak nie zwariować?

Miałeś ambitny plan by nie zostawiać kupna prezentów na ostatnią chwilę, ale listopad minął nie wiadomo kiedy? Stres, panika, zakupy w tłumie i akcie desperacji. Co roku to samo… Jeszcze masz szansę, by w tym było inaczej. Podpowiadamy, jak obłowić się w (oryginalne) prezenty świąteczne, a przy tym nie zwariować. I nie zbankrutować.

 

 

 

Wycieczki po galerii - nie w grudniu


Odradzałabym pierwszą przedświąteczną wizytę w galerii, w celu „badania rynku”. Od ilości towaru na półkach można dostać oczopląsu, więc inspiracji na oryginalny prezent raczej tam nie znajdziesz. Mało tego, tracisz cenny czas na szwędanie się (de facto bez celu) po sklepach, czego efektem są albo puste ręce albo pełne siatki przedmiotów kupionych pod wpływem chwili i emocji. Totalnie nie przydatnych. Chyba, że komuś się nudzi, ma dużo wolnego czasu i lubi sobie pooglądać. Ale nie dla tych ten wpis.

 

Jeśli udasz się do galerii handlowej z głową pełną różnych pomysłów, ale nie sprecyzowanych i spersonalizowanych, to wiedz, że tego dnia jedyne co uda Ci się kupić, to ozdobny papier do pakowania. Prezenty na pewno nie. Bo sklep to nie miejsce na zastanawianie się co dla kogo i za ile.



Bez planu nie wychodź z domu


Zanim więc udasz się na zakupy – po pierwsze określ budżet, jaki w tym roku możesz przeznaczyć na prezenty, żebyś w wigilię na myśl o wydanych pieniądzach, nie zadławił się ością od karpia.

 

Po drugie – wypisz osoby, którym chcesz coś dać.

 

Po trzecie - przy każdej wpisz rzecz, którą jej podarujesz. Hola, hola, nie tak prędko! Przecież to jest największy problem – co kupić???

 

Bez paniki – skup się i spróbuj sobie przypomnieć czy ostatnio w rozmowie ta osoba nie wspominała, że na przykład „jest na kupnie czegoś”, od dłuższego czasu rozgląda się za konkretną rzeczą, albo chciałaby „to i to”. Niektórzy zdradzają się ze swoimi marzeniami, wystarczy tylko słuchać co mówią. Wtedy gotowe rozwiązanie mamy podane, jak to się mówi, na tacy.

 

 

Jeśli jednak nic takiego nie miało miejsca, albo po prostu nie zakodowałeś tych życzeń, odpowiedz sobie na poniższe pytania pomocnicze:

Co lubi osoba dla której szukasz prezentu?

Jaką ma pasję?

Czego może potrzebować?

Lubi rzeczy praktyczne czy woli otaczać się wyłącznie ładnymi przedmiotami?

 

Odpowiedź na powyższe pytania znacząco zawęzi obszar poszukiwań, a może nawet podsunie gotowy pomysł na prezent.

 

Koło ratunkowe – telefon do przyjaciela


Jeśli nawet na podstawie Twoich odpowiedzi nic nie przychodzi Ci do głowy – zasięgnij rady innych osób z najbliższego otoczenia tych, dla których szykujesz upominek. Nad prezentem dla rodziców możesz zastanowić się wspólnie z rodzeństwem. Co kupić babci i dziadkowi podpowiedzą ciocia albo wujek, którzy z nimi mieszkają. Tylko ze współmałżonkiem może być problem – tutaj jesteś zdany/a tylko na siebie. W końcu zakładamy, że któż może go lepiej znać niż Ty?

 

 

Burza mózgów przynosi większe efekty, gdy wspólnie „główkuje” więcej osób, dlatego warto się konsultować. Choćby dla tego, by się nie okazało, że z rodzeństwem kupiliście identyczny prezent dla rodziców.

 

W kupie siła


Właśnie! By uniknąć tego ostatniego, a przy tym ulżyć sobie trochę ze świątecznymi zakupami, warto się tak po prostu dogadać - z bliskimi, którzy też planują upominek dla tej samej osoby co Ty. Można kupić jeden większy prezent od całego rodzeństwa dla rodziców. Dzięki temu zamiast trzech par skarpet, podwójnych zestawów kosmetyków i tony słodyczy, mama i tata otrzymają np. bilety do teatru albo jakiś przyrząd ułatwiający codzienne obowiązki. Takie „wspólnotowe” kupowanie prezentów ma dużo zalet – po pierwsze, łatwiej o pomysł. Po drugie, to dobra oszczędność czasu – bo w realizację zaangażowanych jest więcej osób. A po trzecie – pieniędzy, bo koszty rozkładają się na więcej osób.

 

 

 

Zakupy – sama radość


Wracając do planu, jeśli na podstawie odpowiedzi na te kilka pytań wiesz nie tylko czego na pewno nie kupować, ale olśniło Cię również co wybrać, zapisz na papierze konkretną rzecz przy danej osobie. Mając taką listę, sam przekonasz się, że zakupy będą zdecydowanie szybsze i mniej stresujące. Przede wszystkim – sprawią przyjemność, a przecież o to też chodzi w świątecznych przygotowaniach. Żeby czerpać radość z tego co się robi.

 

 

Zanim wybierzesz się do galerii, sprawdź czy przedmioty z listy są dostępne w sklepach internetowych. Niejednokrotnie jest tam większy wybór i niższe ceny. Oprócz tego – towar dostaniesz do domu, dzięki czemu zaoszczędzisz czas na podróż do sklepu i same poszukiwania.

 

Jeśli jednak jesteś tradycjonalistą – wolisz dotknąć i sprawdzić produkt zanim go kupisz, określ jeszcze w zaciszu swojego domu sklepy, w których prawdopodobnie znajdują się szukane przez Ciebie prezenty. Dzięki temu unikniesz sytuacji, że przyjechałeś do galerii na darmo.

 

Żarty się kończą


Jak widać, szukanie prezentów wcale nie musi przyprawić Cię o ból głowy i świąteczną gorączkę zakupów. Pod warunkiem, że już dzisiaj zaczniesz nie tylko myśleć o prezentach, ale i działać w temacie. Jeszcze zdążysz przed Bożym Narodzeniem zrobić zakupy na spokojnie. Masz duże szanse, że prezent od Ciebie będzie nie tylko oryginalny, ale i spersonalizowany – czyli dostosowany do osoby, która go otrzyma. Przemyślany upominek, specjalnie dla kogoś wybrany na pewno sprawi więcej radości niż przedmiot kupiony w myśl zasady „byle dać cokolwiek”.

 

 

20 grudnia nadejdzie szybciej niż Ci się wydaje, więc niech Ci się nie wydaje, że na prezenty jest jeszcze za wcześnie. Na trzy dni przed wigilią żarty się kończą. A chyba nie chcesz, by pod choinką Twoich najbliższych (znowu) królowały nieśmiertelne kosmetyki, szaliki i skarpetki…


Nie masz pomysłu na prezent – skorzystaj z naszych (lista oryginalnych prezentów wkrótce na portalu).

 

 

 

fot. pixabay.com

Jadwiga Jelińska-Poręba (Reda)

 

 

 

 

 

 

 

Created by Szczepan Sikoń