Fizyczne zmęczenie, psychiczny odpoczynek – XXX jubileuszowa PPT
wtorek, 28 sierpnia 2012 08:44

XXX PPT9 dni, 26 grup, prawie 10 tysięcy pątników, ok. 230 km – bilans jubileuszowej XXX Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej. W sobotę (25 sierpnia 2012 r.) wierni pokłonili się Częstochowskiej Pani. Wśród pątników, znalazły się dwadzieścia dwie osoby z naszej parafii. Pielgrzymując z sądecką „dwudziestką dwójką”, wykonali u podnóża Jasnej Góry dwie pieśni.

Ubrani na biało, pielgrzymi grupy, której patronuje św. Małgorzata, zaśpiewali u stóp Czarnej Madonny dwie pieśni - „Święta Maryjo Królowo” oraz „Podaj mi swoją dłoń Maryjo Matko ma”. Na Jasną Górę wchodzili jako jedna z ostatnich grup. Na szczycie położyli się krzyżem, a następnie, kilkanaście minut po 1600 udali się do kaplicy Matki Bożej by pokłonić się Królowej Polski. Gdy wszyscy pielgrzymi dwudziestu sześciu grup, oddali hołd Pani Częstochowskiej, rozpoczęła się uroczysta Msza Św., której przewodniczył ks. bp Andrzej Jeż. Dziękował pątnikom za ich wytrwałość oraz umiejętność pokonywania trudności. W homilii porównał Kościół do miłującej się rodziny wielodzietnej. Ukazał, że wierni nie wstydzą się przynależności do Kościoła, ale się nią chełpią.
Wszyscy pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, przez 9 dni pokonali trasę liczącą ok. 230 km. Pogoda dopisała – było gorąco i bezdeszczowo.  Pielgrzymowała młodzież i dzieci. Osoby dorosłe oraz dużo starsze. Nie brakowało takich, którzy wybrali się na pielgrzymi szlak z całą rodziną. – Na pielgrzymce jestem jedenasty raz. Pielgrzymowałem różnie, nie co roku. Pierwszy raz wyruszyłem w drogę do Częstochowy z moją przyszłą żoną. Potem była przerwa ze względu na małe dzieci. Ale potem zaczęliśmy pielgrzymować z całą rodziną. Stopniowo dołączali kolejni członkowie. W tym roku zabraliśmy najmłodszą, ośmioletnią córkę Asię. Więc już każde z naszych sześciorga dzieci było na pielgrzymce – mówi Mieczysław Szczygieł. – Pielgrzymka to wysiłek fizyczny, nogi bolą ... Ale psychika człowieka wypoczywa. Na szlaku wiele jest momentów takich, że człowiek kruszeje – kontynuuje pielgrzym z Koniuszowej.
- Już nawet nie pamiętam ile razy pielgrzymowałam. Ale na pewno minimum dziewięć razy. Byłam już na drugiej PPT. Zaczynałam w parafii Kamionka Wielka, bo stamtąd pochodzę. Potem już od 1997 z Mogilnem – mówi Barbara Filip. - Ale widać różnicę pomiędzy pielgrzymowaniem teraz a prawie 30 lat temu. Wtedy pielgrzymka była typowymi rekolekcjami, nie była tak skomercjalizowana. Ciężko było mi się przestawić na inną organizację, ale jedno się nie zmieniło – ciągle jest wspaniale i nadal wracam na pielgrzymi szlak – kontynuuje pątniczka.
Pielgrzymi każdy dzień rozpoczynali od modlitwy porannej. Był pacierz, godzinki, wspólna Msza Święta. Nie zabrakło modlitwy różańcowej, koronki do Bożego Miłosierdzia, rozważania drogi krzyżowej. W grupie 22, której przewodnikiem był ks. Zbigniew Biernat z parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu, pątnicy wypraszali potrzebne łaski także podczas odmawiania nowenny do Matki Boskiej. Na trasie pielgrzymki nie zabrakło radosnego śpiewania oraz wieczornych apeli. Wierni z grupy św. Małgorzaty mieli możliwość adorowania relikwii bł. Karoliny Kózkówny oraz bł. Jana Pawła II. Każdy mógł potrzymać je w dłoniach i uczcić w prywatnej, cichej modlitwie. Każdego dnia, pątnikom patronował inny święty lub błogosławiony kościoła katolickiego. Pielgrzymi wpatrywali się m.in. w postaci św. Kingi, św. Urszuli i Teresy Ledóchowskich, św. Szymona z Lipnicy, św. Maksymiliana Marie Kolbe, bł. Karoliny, Jana Pawła II i ks. Romana Sitko. W siódmym dniu pielgrzymowania, parafia Mogilno była odpowiedzialna za poprowadzenie wszystkich nabożeństw. Nasza młodzież, pod przewodnictwem pielgrzymującego ks. Łukasza, ochoczo włączyła się w prowadzenie modlitw. – Jestem na pielgrzymce pierwszy raz, w tamtym roku przyjechałam do Częstochowy w ostatnim dniu, na wejście – przyznaje Agata Bugara. – Moim zdaniem taka pielgrzymka jest bardzo potrzebna, przede wszystkim ludziom młodym. Można odnaleźć na szlaku chwilę dla siebie, by się zastanowić, przemyśleć swoje życie. A rozważania drogi krzyżowej, w której uczestniczyliśmy codziennie, trafiają do każdego, bez względu na wiek – zachęca nastolatka.
We wtorek – piąty dzień pielgrzymowania, na szlaku odwiedził naszych parafian ksiądz Andrzej z młodzieżą. Dodał sił naszym pielgrzymom kierując do nich pokrzepiające słowo oraz obdarowując ich mnóstwem smakołyków.  Z naszej parafii został zorganizowany także wyjazd do Częstochowy w dniu wejścia pątników na Jasną Górę. - Co roku jak zaczynają się wakacje, przychodzi lipiec, sierpień, człowiek jest stęskniony. Jest pod wrażeniem pielgrzymki, bo ona strasznie pociąga. Chce się znów powrócić na szlak – zwierza się Józefa Biskup, która pielgrzymowała na Jasną Górę po raz siódmy.

Jadwiga Jelińska (Reda)

 

Created by Szczepan Sikoń