Z cyklu: W Teatrze Życia - w Mogilnie podnosimy kurtynę milczenia
sobota, 11 lutego 2017 23:36

Światowy Dzień Chorego

Największą chorobą współczesnego świata nie jest gruźlica ani AIDS, ale samotność i poczucie, że jest się niepotrzebnym. W sztuce „Blaszany Kubek” aktorzy Teatru Dabar poruszyli temat tabu – kwestię oddawania osób starszych i schorowanych do domów opieki.  Od premiery minęło 4 lata – przez ten czas zjawisko przybrało na sile.

 

 

 

Róża - żona i matka, ambitna i silna kobieta, ma mnóstwo życiowych planów. Opieka nad schorowanym Józefem ogranicza jej możliwości, hamuje rozwój i negatywnie wpływa na jej małżeństwo z Andrzejem. Obwinia teścia o swoją mało atrakcyjną codzienność. Szansy na lepsze życie kobieta upatruje w oddaniu staruszka do domu opieki społecznej. Akceptacji swojej decyzji oraz pomocy w sfinansowaniu przedsięwzięcia szuka u bratowej Zofii. Zaprasza do domu również przedstawicielkę zakładu dla osób starszych, by ta ułatwiła podjęcie decyzji. Kierowniczka kusi atrakcyjną ofertą – całodobowa opieka, miły personel, różnorakie atrakcje…

 

 

Na zmianę decyzji małżonków próbują wpłynąć wnuczka Józefa oraz jego wieloletni przyjaciel. Tylko oni nie chcą, aby ich bliski w osamotnieniu i izolacji od życia, biernie czekał na śmierć w domu starców.

 

 

 

- Sztuka „Blaszany Kubek” oddaje głos tym, którzy na co dzień doświadczają niewdzięczności i poniżenia. Bo są starzy, słabi i niedołężni... Bo są problemem. Bohaterowie spektaklu, Róża i Andrzej postanawiają się problemu pozbyć. Tylko czy w ten sposób uratują swoje małżeństwo? – zastanawiała się przed premierą Alicja Sierotowicz, wcielająca się w rolę Róży, która chce umieścić swojego teścia w zakładzie dla osób starszych. O to samo można zapytać i dzisiaj: czy to jest rozwiązanie?

 

 

W sztuce aktorzy zobrazowali starość jako tę, która spycha na margines życia, izoluje od otoczenia i odbiera najbliższych. Fenomenalną kreacją małżonków ukazali, jak bolesne są skutki egoistycznego zaspokajania własnych potrzeb oraz zachłannego dążenia do szczęścia.

 

 

 

Dzisiaj (11 lutego) Światowy Dzień Chorego. Pamiętamy o tych, którzy fizycznie i duchowo nie mogą w pełni korzystać z życia i oczekują naszej pomocy i wsparcia.

 

Bożenka: Daj mi go. /wyrywa matce kubek/
Róża: Ale po co?
Bożenka: Dla Ciebie. Ty też będziesz kiedyś stara... /wychodzi/

 

 

 

 

fot. Jadwiga Jelińska

Jadwiga Jelińska (Reda)

 

Created by Szczepan Sikoń